Brak własnego mieszkania nie przesądza o utracie opieki nad dzieckiem po rozwodzie

Zgodnie z wyrokiem Sądu Najwyższego i treścią art. 58 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, sam fakt braku własności lokalu nie decyduje o tym, z którym rodzicem zamieszka dziecko po rozwodzie – sąd kieruje się przede wszystkim dobrem dziecka. W praktyce oznacza to, że rodzic bez mieszkania na własność, ale zapewniający stabilne i bezpieczne warunki, ma realne szanse na pozostanie głównym opiekunem.
Jak sąd ocenia dobro dziecka przy braku własnego mieszkania
Orzecznictwo Sądu Najwyższego wskazuje: brak własnego mieszkania nie przekreśla szans na to, że dziecko będzie mieszkało z rodzicem po rozwodzie. Sąd ocenia przede wszystkim dobro dziecka, dotychczasową opiekę, więź z rodzicem i stabilność warunków. Własność mieszkania nie jest wymagana – wynajem, zamieszkanie u rodziny albo inne stabilne rozwiązanie mieszkaniowe mogą być wystarczające. Sąd bierze pod uwagę: kto dotychczas sprawował codzienną opiekę, więź emocjonalną dziecka z każdym z rodziców, wiek, stan zdrowia i szczególne potrzeby dziecka, warunki mieszkaniowe rozumiane praktycznie, a nie wyłącznie jako prawo własności. Historyczne orzecznictwo Sądu Najwyższego akcentowało znaczenie dotychczasowych warunków wychowania dziecka i ryzyka zaburzenia stabilności w razie nagłej zmiany środowiska. Odebranie bieżącej opieki rodzicowi, który dotychczas był głównym opiekunem dziecka, może wchodzić w grę przede wszystkim wtedy, gdy ten rodzic nie daje gwarancji prawidłowej opieki – na przykład z powodu przemocy, uzależnienia, poważnych zaniedbań albo stanu zdrowia realnie wpływającego na bezpieczeństwo dziecka.
Praktyczne przygotowanie do sprawy i możliwość zmiany rozstrzygnięcia
Warto przedstawić sądowi konkretny plan: umowę najmu, koszty utrzymania, opiekę, przedszkole lub szkołę i wsparcie bliskich. W sprawach rodzinnych często o wyniku decydują szczegóły. Sąd na podstawie art. 58 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego może uwzględnić pisemne porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka. Rozstrzygnięcie o opiece może zostać później zmienione, jeżeli będzie tego wymagało dobro dziecka – zmiana okoliczności daje podstawę do ponownego wniosku. Ostrożnie należy podchodzić do jednostronnej zmiany miejsca pobytu dziecka przed zakończeniem sprawy – istotne sprawy powinni rozstrzygać wspólnie rodzice, a w razie sporu może rozstrzygnąć sąd opiekuńczy. Dotyczy to zwłaszcza przeprowadzki do innej miejscowości, zmiany przedszkola lub szkoły.
Czy w Pana/Pani ocenie sądy rodzinne w wystarczającym stopniu uwzględniają stabilność mieszkaniową dziecka przy rozstrzyganiu o opiece, a co poza własnością lokalu powinno być kluczowym dowodem w sprawie?




